Alternative Content

Jeśli bliska jest Ci działalność Pomorskiej Fundacji Rottka,
wyślij SMS o treści: AT ROTTKA 1 na numer 73068.
Koszt wysłania SMS wynosi 3,69 zł brutto.
W odpowiedzi otrzymasz SMS z możliwością ściągnięcia psiego zdjęcia z logo Fundacji.
Usługa SMS dostępna jest w sieciach Era, Plus GSM, Orange i Play.
Właściciel serwisu Pomorska Fundacja Rottka, fundacja@rottka.pl.
wolontariat
Online  6
Aktualności wydany dnia  2007-04-18
Promyk dni otwarte wydany dnia  2007-04-14
Aktualności wydany dnia  2007-04-05
« poprzednia   1 - 2   z 2
   Aktualności  [2007-04-05 22:20:26]
 

***UWAGA! Wersja testowa, wybaczcie ewentualne błędy. Za wszelkie informacje i uwagi o newsletterze będziemy bardzo wdzięczni. Kasia Tomasik

ŻYCZYMY WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT - dziekujemy, że jesteście :). Spędźcie te świeta spokojnie, w gronie rodzinnym, życzymy Wam, aby oprócz Waszych bliskich otaczały Was Wasze ukochane czworonogi. - Ekipa Rottki

Pomorska Fundacja Rottka ma przyjemność powitać Państwa w pierwszym newsletterze o auktualnościach w fundacji. Czasem będziemy je przekazywać w telegraficznym skrócie, czasem opisywać nieco szerzej, podając linki, gdzie można poczytać więcej, o tematach, które Państwa zainteresują. Czytajcie nas i zgłaszajcie, o czym chcecie przeczytać. Śledźcie nasze wydarzenia i ... bądźcie z nami :).

Goja obecnie przebywała u Gosi w Warszawie w domu tymczasowym. Teraz już  pojechała do nowego domku. Bardzo baliśmy się o Goję, podejrzewaliśmy nowotwór, okazało się, zę strach był przedwczesny. Gosia donosi: naszykowałam jej małą wyprawkę: smycz, łańcuszek, miskeczkę, miarkę do karmy i samej karmy tez trochę. Nowa rodzinka jest bardzo podekscytowana, jestem przekonana ze Goji będzie u nich jak u Pana Boga za piecem.... Bo domek jest naprawdę wyjątkowy, dla nich pojawienie się Goji jest prawdziwym wydarzeniem do którego sie skrupulatnie przygotowują. Oby takich jak najwięcej. Jeśli chcielibyście prowadzic dom tymczasowy jak Gosia, wystarczy napisać.

Agnieszka, wolontariuszka z Krakowa doniosła nam o dramatycznej akcji i przerażającym odkryciu krakowskiego TOZ. Interwencja odbyła się w ubojni psów... Materiał telewizji regionalnej można zobaczyc tutaj. Z relacji Agnieszki: Właśnie wróciłam, spędziłam 12 godzin na interwencji, zabijanie psow na smalec i do jedzenia. Generalnie to co zobaczyłam: zabite psy, głowy psów odrabane siekierką w beczkach, oskórowane psy w lodówce, gotujace sie inne psy w garnkach. Miejsce jak z horroru, tuż przed naszym przyjazdem ten czlowiek zabil psa. Świeża krew, odcięte łapy. Robił to na oczach inych psow .... Pniaki polane krwią, siekierki zakrwawione, narzedzia do ogłuszania. W kilkunastu beczkach zwłoki, skóry rozkładających się zwierząt, tluszcz ... Słoiki z tłuszczem w domu ,czaszki walajace sie po obejsciu. Trwało to kilka lat, jak zwykle nikt wcześniej z mieszkańcow i sąsiadów nic nie widział. Widziałam dużo, ale tego nawet nie umiem opisać...

MAURO szuka domu! Wypieszczony i wyleczony w domu tymczasowym u Bożeny już jest gotowy do adopcji. Ten pies przeszedł bardzo wiele, na pewno był katowany. Niesamowity instynkt do pilnowania i szkolenia, wymaga jednak zdecydowanego, doświadczonego przewodnika. Mauro jest wykastrowany, czeka niecierpliwie na swojego człowieka.

Magda, wolontariuszka z Krakowa podjęła decyzję, że póki co Argos zostanie u niej. To trudny, wymagający pies, ale także wspaniały przyjaciel i kompan, Magda zadecydowała więc, że póki nie znalzł się dla niego właściwy dom, zostanie u Niej. Co do domu są spore wymagania, najlepiej blizko Magdy, aby mogła kontrolować jak się ma Jej przyjaciel. Tymczasem przenosimy Argosa do nowych domów, jednak w razie zainteresowania nim prosimy indywidualnie o kontakt.

21-letni Przemysław M. z Braniewa odpowie za znęcanie się nad swoim psem. Skrajnie wyczerpanego rottweilera Seta policjanci zawieźli do weterynarza. Wychudzony, odwodniony, z ubytkami sierści 5-letni Set trafił na kwarantannę do jednego z punktów weterynaryjnych w Braniewie. Zwierzę najprawdopodobniej od stycznia było głodzone i przetrzymywane w zamkniętym pokoju jednego z boków mieszkalnych przy ul. Elbląskiej.  Pomorska Fundacja Rottka ma duże szanse, dzięki decyzji burmistrza uratować Seta. Niewykluczone, że dom juz czeka na Seta!

Flores razem z nowym życiem otrzymał nowe imię: Martin. Oba podarowała mu nasza wolontariuszka z Poznania, Anita (dla wtajemniczonych itka). Dobra wiadomość jest taka, że po ciężkiej operacji jest juz w domu itki, w Poznaniu, dopisuje mu apetyt, a ta gorsza jest taka, że nadal jego kondycja jest słaba. Rana po operacji się rozchodzi, dostaje antybiotyki, dodatkowo doskwiera zapalenie spojówej i katar. Cały czas prosimy  o pomoc finansową dla niego  na dalsze leczenie. Zakupiliśmy dla niego preparat odbudowujacy mięśnie HMB.  Itka jest bardzo dzielna i walczy o Martina, bez pomocy finansowej to się jednak nie uda...

Alisa dostała imię Berta jak tylko przyjechała do domu tymczasowego do naszego wolontariusza Adama. Córka Adama, niedługo po nadaniu jej tego typowo śląskiego imienia, z pewnością prawdziwej ślązaczki - pomimo młodego wieku, zadecydowała, że Berta zostanie już u nich na stałe :).   Coraz częściej nasi wolontariusze nie mogą rozstać się ze swoimi podopiecznymi. Niby sielanka i tak miało być! Niestety, znaleźli się i tacy, którzy na nieszczęściu tej suni chcieli zarobić i wyłudzić pieniądze. Sprawę skierowaliśmy do prokuratury.

Tychy - piękny Heban w schronisku czeka pilnie na dom tymczasowy! Inaczej może zostać wydany przypadkowym osobom, nawet na łańcuch. Heban ma 3,5 roku, jest statecznym, silnym samcem. Pomóż, jeśli możesz...

Pino wyrwany przez nas ze schroniska w Sosnowcu z diagnozą nosówki. Zawieziony z przedsięwzięciem wszystkich środków ostrożności aby nie rozprzestrzenić tej zakaźnej choroby, do kliniki w Dąbrowie Górniczej. Nowa diagnoza to brak nosówki, wykonujemy badania i diagnostykę, obecnie jest hospitalizowany, potrzebujemy dla niego środków finansowych i domu tymczasowego lub ostatecznego.

W nowym domu od wczoraj przebywa Kokoss. Nikt nie chciał naszego 8-latka. Długo czekał na nowy domek w gdańskim schronisku, za to wyczekał sobie domek najlepszy. Z dzisiejszych informacji telefonicznych wynika, że pies jest wspaniały, miłość pani i psa obopólna i ze takiego psa sobie własnie wymarzyli!

Do nowego domu wprost z gyńskiego schroniska jedzie piękny Brutus. Jedzie do Mielca. Już dzisiaj zawozi go Iza, nasza wolontariuszka, pracujaca w tymze schronisku, której Brutus przez czas pobytu stał sie ulubieńcem. Z mniej wiecej połowy drogi przejmie psa nowa właścicielka, mamy nadzieję, ze już po drodze się zaprzyjaźnią.

Jutro kiilkaset kilometrów do Gdańska przyjedzie nowy pan po Sajmona, który przebywał w domu tymczasowym pod Gdańskiem. Sajmon to pies dla nas szczególny, młody, niezwykłej urody samiec, bardzo zależało nam na dobrym domu dla niego i mamy nadzieję, że taki właśnie mu się trafił. Miał zostać na stałe w domu tymczasowym, okazało się jednak, ze dom na niego czeka gdzie indziej. Jutro nastąpi wspólna prezentacja pupila i pana, dokonana przez Martę. Trzymamy za nich kciuki!

1% dla rottweilerów. W celu identyfikacji wpłat na rzecz "Rottki" NALEŻY KONIECZNIE DOPISAĆ "PSY"! Wpłaty kierujemy: Fundacja „ŻYĆ BEZPIECZNIE" 80-958 Gdańsk, ul. Bogusławskiego 2/52, BPH SA Oddział Gdańsk 58 1060 0076 0000 3200 0104 9104, w tytule dopisać "PSY". Czytaj więcej. POBIERZ FORMULARZ PRZELEWU NA 1% PODATKU

Oklej swój samochód  za 3 zł znak dla innych, że pomagasz zwierzętom i reklama naszej fundacji. Sami jej nie rozreklamujemy - tylko z Waszą pomocą. Możemy wysyłać po 7 naklejek w jednej sztapli A4 w cenie 20 zł - na pewno masz komu podarować i kogo okleić :) lub po 1 szt. w cenie 3 zł. Pomóż nam powiedzieć innym, że www.rottka.pl!

Cały czas można  zamawiać do rozwieszania plakaty fundacji z wizerunkiem Pana Marka Siudyma. Mamy jeszcze sporo plakatów, chętnych do pomocy prosimy o kontakt. Niekwestionowana królową w rozwieszaniu plakatów i organizowaniu nowych chętnych jest wolontariuszka z Gliwic, Joasia, na forach posługujaca się nickiem Roda. Aby otrzymac plakaty do rozwieszenia, wystarczy do nas napisać. 

O pomocy z innej strony...

kilka słów przekazanych przez jednego z naszych darczyńców. Dziękujemy! W sercach wielu znas nadal żyją takie psy jak Max.


Prawa autorskie   Fundacja Rottka ©  2006 - 2008   Ochrona danych