Leę odwiedziła nasza wolontariuszka Kasia i tak opisuje sunię:
bardzo miła, bardzo przyjacielska, na pewno rodziła, niesterylizowana,ma bardzo ładną sylwetkę, jak to u psa schroniskowego futerko bez połysku, parę kilo ciałka za mało - w domowych warunkach szybko może się stać prawdziwą pięknością. Biegały koło nas luzem mały psiak i sunia, bardzo przyjacielsko do nich machała ogonkiem. Zero agresji, nie wiadomo, jak z kotami, nie było żadnego ochotnika do próby. Z komend udało mi się wyegzekwować tylko "siad" i to dopiero, jak ją napasłam ciasteczkami, co będzie z obcą gadać bez przekupstwa! :)
Prawdopodobnie mieszkała gdzieś w ogrodzie, kojec nie jest jej obcy i jakoś specjalnie nie przejmuje się tym, ze w nim przebywa.
Jedyna niepokojącą sprawą mogą być oczy suni, na zdjęciach nie widać tego specjalnie, ma jakby początki zaćmy, bielmo jakieś, zwłaszcza w prawym oku widoczne, często mruży oczęta, jakby ją raziło światło dzienne, poza tym jest w dobrej kondycji, ma wszystkie łapy, uszy, ogona jedynie brak, skóra też ładna, bez żadnych wyłysień czy innych zmian, sierść OK mimo,ze nie błyszcząca ...
Poszukujemy domu tymczasowego dla tej piękności. Trzeba obejrzeć i podleczyć jej oczy, a to w warunkach schroniskowych nie jest możliwe niestety.

Płeć: suka
Zdolność płciowa: nie sterylizowana
Wiek: 3 lata
Lokalizacja: Olkusz
Wolontariusz:
Wszystkim
Z innymi psami
Tylko z sukami
Rodzice z dziećmi
Do domu z ogrodem