Dżek przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. Tak opisuje go wolontariuszka:
o taki pies, który potrafi podnieść nogę do siusiania dopiero po 40 minutach spaceru. Noga za nogą sobie spaceruje, ale to wszystko na co on sobie może teraz pozwolić - nawet to go bardzo męczy. Martyna jest nim zachwycona bo na spacerach jest bardzo grzeczny, w ogóle nie ciągnie na smyczy, zna podstawowe komendy, w domu się przymila i pcha na kolanka i do łóżka. Spokojnie wytrzymuje cały dzień i nie załatwia się w mieszkaniu więc jest super. Adoruje Drusille (dożycę) z którą mieszka w sposób umiarkowany i bardzo śmieszny bo potrafi siedzieć i na nią patrzeć zupełnie jej nie zauważając, a potem nagle go olśniewa: "o, suczka!!!" i wyskakuje jak z procy, zachęca ją do zabawy, poszczekuje, całuje po pyszczku.
A poza tym jest uroczy i grzeczny, poza tym że na spacerach chce zjadać inne psy, zwłaszcza małe. Poza tym bardzo przyjazny, karny i przy tym nieabsorbujący mieszkaniowy rezydent, całkiem dobrze wychowany. No może nie zawsze, bo w towarzystwie bez przerwy puszcza głośne bąki. Przekomiczny grubasek z niego jest.
Obecnie największym problemem jest zbicie wagi psa. Taki zapasiony wygląda na dużo starszego niż jest a i powoli acz konsekwentnie rujnuje sobie zdrowie. Opiekunka z domu tymczasowego dzielnie go odchudza. Do nowego domku pojedzie zapewne już szczupły i nie do poznania

Płeć: pies
Zdolność płciowa: kastrowany
Wiek: 6 lat
Lokalizacja: Warszawa
Wolontariusz:
Wszystkim
Tylko z sukami
Rodzice z dziećmi
Do mieszkania
Do domu z ogrodem