Jest z tych raczej większych rottów, trochę mógłby nabrać ciałka.. ale tragedii nie ma..
A zachowanie? samochód nie jest mu obcy, całą drogę wzorowo się zachowywał... obserwował świat, nie wypuszczając gryzaka z paszczy.. momentami przysypiał, jest bardzo spokojny i zrównoważony, nie rusza go byle szczeknięcie jest jednak bardzo silny, ale jednocześnie bardzo przyjazny.do każdego macha ogonkiem.. Jak się zapoznał z wolontariuszką zaczął fajnie aportować, biegać za smakołykami, zna podstawowe komendy: siad, łapa, waruj, a aport - to nie wiem, czy zbieg okoliczności, czy mu się udało... Do psów przyjazny, nawet w schronisku był w boksie z innymi i jatki żadnej nigdy nie było...
Reaguje na imię MACIEK.. musiał mieć bardzo podobne.. całą drogę do Krakowa gadałam do niego różnymi imionami, sylabami, tonami i dopiero, jak do brata powiedziałam MACIEK coś tam.. to psu uszy dęba stanęły :) i potem już za każdym razem zwracając się do niego mówiłam MACIEK i wiedział,ze o niego chodzi...
To naprawdę świetny pies.

Płeć: pies
Zdolność płciowa: nie kastrowany
Wiek: 4 lata
Lokalizacja: Kraków
Wolontariusz:
Wszystkim
Z innymi psami
Do mieszkania
Do domu z ogrodem
Do pilnowani posesji