Nero z Krakow i Nero z Sopotu dziwnym, ale jakże szczęśliwym trafem znalazły domy w tym samym czasie. Na przestrzeni dwóch dni. Obydwa psy przebywały pod naszą opieką jużod dawna i ciężko było znaleźć im domy. Nagle taki szczęśliwy traf :) Nero ma się świetnie : )
Ma 4 lata i na Imię ma Nero, kiedyś miał pana, teraz stracił wszystko. Właściciel oddał zagłodzonego psa do schroniska pod pretekstem wyjazdu za granicę, pozbył się go jak zbędnego przedmiotu, ale może i dobrze bo widać jak kiepsko albo i wcale o niego nie dbał. Psiak miał rozciętą łapę, opuchniętą do tego stopnia, że w późnych godzinach wieczornych jak go przywiozłyśmy do Mariki przyjechała wetka. Nero nie był zachwycony tą wizytą i musieliśmy na nim siąść aby dał sobie zobaczyć ranę. Teraz wszystko ładnie się goi i psiak już nie kuleje, Marika zadbała też aby nie przypominał charta i wygląda coraz lepiej. Nie lubi manipulacji przy swojej skromnej osobie, nie lubi koni, jednak w schronisku przebywał z innymi samcami i było ok, suczki polubi na bank. Miał iść do adopcji, jednak panu się nie spodobał "bo za chudy", więc olaliśmy pana. Nadaje się do domu z ogrodem i bez dzieci, byłby idealnym towarzyszem i psem "jednego pana", trzeba nauczyć go trochę ogłady bo widać, że dotychczas był sam sobie.

Płeć: pies
Zdolność płciowa: kastrowany
Wiek: 4 lata
Lokalizacja: Kraków
Do domu z ogrodem