18.06.07
Bary od piątku w nowym domu!! Pan Jarek osobiście zawiózł go do nowych właścicieli, obejrzał dom, podwórko, zapoznał z suczką - rezydentką. Wszystko wydało mu się w porządku i postanowił Barego zostawić tam na zawsze :) Oczywiście przy okazji będzie zaglądał jak ma się jego ulubieniec - strażacy uratowali, odkarmili i wychowali Barego od szczeniaka. Bardzo zależało wszystkim, by trafił na naprawdę dobry dom :) My trzymamy kciuki za powodzenie!
18.06.07
Bary od piątku w nowym domu!! Pan Jarek osobiście zawiózł go do nowych właścicieli, obejrzał dom, podwórko, zapoznał z suczką - rezydentką. Wszystko wydało mu się w porządku i postanowił Barego zostawić tam na zawsze :) Oczywiście przy okazji będzie zaglądał jak ma się jego ulubieniec - strażacy uratowali, odkarmili i wychowali Barego od szczeniaka. Bardzo zależało wszystkim, by trafił na naprawdę dobry dom :) My trzymamy kciuki za powodzenie!
Archiwum:
Dzięki Pani Kasi, która ma kontakty z różnymi placówkami pomagającymi zwierzętom dowiedziałyśmy się o Barym. Bary trafił do maleńkiego przytuliska przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Dworze jako 6miesięczny szczeniak, na dodatek bardzo zaniedbany. Przytulisko stworzone zostało dzięki inicjatywie Straży Pożarnej i miejscowych strażaków - często wyciągali oni z pożarów bardzo poranione zwierzęta i nie miał kto się nimi zaopiekować - przechodziły pod opiekę tzw. gminnych "schronisk - widm". Pan Jarek kiedyś chciał się dowiedzieć o los jednego z takich psów, nie udało mu się to... Pies poprostu zniknął. Stąd pomysł. Jest to małe przytulisko, pod stałą opieką lekarza weterynarii, miejscowi chłopcy codziennie wyprowadzają psy na spacery do parku i po mieście :) Każdemu psu pośwęca się czas, dostają dobrze jeść - co po nich widać. Wszystkie psy uważają Pana Jarka za swojego właściciela i chodzą za nim krok w krok. Bary choć na to nie wygląda - ma z całą pewnością 8 miesięcy. Jest bardzo wesoły, wciąż chciałby się przytulać, lubi małą suczkę Łatkę, ale drugiego, dużego samca z którym widują się przez płot - raczej nie bardzo. Dzieci za to uwielbia. Było już kilku chętnych, by adoptować Barego - jednak opiekunowie nie zdecydowali się go wydać. Wychowali go przecież, dlatego postanowili poszukać domu dla niego gdzieś dalej i starają się by trafił w jak najlepsze miejsce. Z tego miejsca bardzo chciałabym pozdrowić Panów z OSP w Nowym Dworze, dwóch chłopaków, którzy pozowali do zdjęć z Barym i wyprowadzają go na spacery i wszystkich miłych ludzi, których spotkałam na miejscu :) Podziwiam tę piękną inicjatywę założenia przytuliska, oby więcej takich ludzi dobrej woli - napewno udałoby nam się uratować w ten sposób więcej psów.

Płeć: pies
Zdolność płciowa: nie kastrowany
Lokalizacja: Nowy Dwór Gd.
Wolontariusz:
Tylko z sukami
Do domu z ogrodem